Gdańsk bursztynem stoi, ale czy zastanawialiście się kiedyś, jak pachnie ten cenny surowiec? Mieliśmy wyjątkową okazję przekonać się o tym osobiście podczas premiery nowej serii zapachów autorstwa Alana Balewskiego, która odbyła się w Muzeum Bursztynu. Jako uczestnicy tego wydarzenia, zanurzyliśmy się w świecie olfaktorycznych tajemnic, o których opowiadał ten młody, utalentowany perfumiarz, absolwent prestiżowej francuskiej szkoły ISIPCA.
Przełom w perfumiarstwie: Naturalna esencja
Największą ciekawostką wieczoru był fakt, że Alanowi Balewskiemu udało się dokonać czegoś, co przez lata uchodziło za niemal niemożliwe – wydobył zapach z naturalnego bursztynu. Większość znanych nam perfum „bursztynowych” opiera się jedynie na tzw. akordzie bursztynowym, czyli syntetycznej mieszance imitującej ten aromat. Balewski zastosował jednak historyczną metodę suchej destylacji (spalania bez dostępu tlenu), dzięki której uzyskał autentyczny olej bursztynowy.
Trzy oblicza bursztynu
Na własnej skórze przetestowaliśmy trzy unikalne kompozycje, z których każda opowiada inną historię:
-
Mare Goticum (Morze Gotów): Surowy, zielono-morski zapach inspirowany Bałtykiem. W nutach serca kryje się olej z bursztynu bałtyckiego oraz... mazut, oddający industrialny charakter morza.
-
Eridan: Hołd dla XVIII-wiecznego Gdańska. Zawiera tzw. bursztynowe piżmo według receptury Sigismunda Marggrafa oraz akcenty słynnego likieru Goldwasser.
-
Hispaniola: Egzotyczna podróż na Karaiby. Zapach oparty na ekstrakcie z błękitnego bursztynu dominikańskiego, dopełniony wanilią i imbirem.
Co dalej?
Jeśli nie udało Wam się dotrzeć na premierę, mamy dobrą wiadomość! Choć serie są limitowane i własnoręcznie przygotowywane przez Alana w jego manufakturze Bale, perfumy te mają pojawić się w regularnej sprzedaży w sklepie Muzeum Bursztynu w przyszłym roku.
źródło miniaturki : https://www.baleperfumes.com/perfumer/


